Nasza Oleśnica    Powiat    Fotogaleria    Mapa Gminy  

Oleśnica - to staropolskie gniazdo słynnego rodu Oleśnickich herbu Dębno. Protoplastą rodu wedle Długosza, był Piotr z Krempy vel Krępy, ten sam, który w 1259 roku poddał Sandomierz Tatarom i zginął, a którego córka Halina pomściła... Długosz w "Liber Beneficiorum" opisuje: "Wieś Oleschnicza istniała już w roku 1326. Należała do dekanatu Książnickiego. Plebanem wtedy był ks. Marcin." Długosz opisuje Oleśnicę jako tereny gdzie były kmiecie, karczma z ogrodem oraz folwark. Była więc wsią parafialną i płaciła dziesięcinę kościołowi. Stanowiła własność rodu Oleśnickich herbu Dębno.Ówczesny jej właściciel Zbigniew Oleśnicki towarzyszył Kazimierzowi Wielkiemu w roku 1359 w wyprawie wojennej na Wołowszczyznę. Wzięty do niewoli został wykupiony przez króla, który mianował go jednocześnie łowczym krakowskim. Kilka lat później ożenił się z Małgorzatą Kurozwęcką, co zapoczątkowało świetność rodu Oleśnickich.

W roku 1406 najstarszy syn Zbigniewa i Małgorzaty Jan (Jaśko z Oleśnicy) wybudował w Oleśnicy kościół pod wezwaniem św. Floriana na wzgórzu zwanym górką. Wcześniejszy drewniany kościółek został rozebrany i prawdopodobnie przeniesiony do Strzelec. Żywot tego kościoła musiał być krótki. Prawdopodobnie szczątki murów są w ogrodzie 50 m na północ. Nowy, wzniesiony z cegły przez kardynała Zbigniewa - biskupa krakowskiego miał Tytuł kościoła "Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny." W tyle prezbiterium świątyni, na zewnętrznej ścianie istnieje do dziś płyta przeniesiona z poprzedniego kościoła Świętego Floriana. Skutkiem pożaru wioski, jak pisze Długosz, spłonął ów kościół postawiony przez kardynała. Bratanek kardynała również Zbigniew Oleśnicki, biskup Kujawski z Włocławka odbudował kościół w 1477 roku.

Przy kościele byli misjonarze śpiewający dzienne i nocne pacierze, postawieni i uposażeni przez kardynała Zbigniewa. Pobierali oni dziesięcinę ze Sroczkowa, Podlesia, z Oleśnickiej Woli, Suchcic i Klempic. Wcześniej w latach 1390-92 Jan Oleśnicki sprawował urząd Starosty Wileńskiego. Wraz z młodszymi braćmi, Dobiesławem i Zawiszą brał udział w bitwie pod Grunwaldem. Jagiełło uczynił go mężem zaufania przy odbieraniu jeńców krzyżackich. Po śmierci Jana Oleśnickiego właścicielem Oleśnicy został jego młodszy syn Jan zwany Głowaczem, a później wnuk Głowacza - Jan Wojewoda Lubelski. Po nim w roku 1533, po rodzinnym podziale majątku Oleśnica przeszła z rąk Oleśnickich herbu Dębno w ręce Zborowskich herbu Jastrzębiec. Wiek XVI to burzliwe czasy dla mieszkańców i kościoła. Popalone zostały kościelne sprzęty, a kościół zamieniony na zbór kalwiński. Ówczesny właściciel - Marcin Zborowski, kasztelan krakowski usiłował oderwać od wiary mieszkańców. W 1619 roku Oleśnica przeszła na własność Zbigniewa Lanckorońskiego. Nowy właściciel i wdowa po Marcinie Zborowskim odebrali kościół kalwinom, wyposażyli go bogato i sprowadzili nowego plebana.

W czasie najazdu szwedzkiego miasto zostało spalone. Utraciło również przywileje miejskie, które częściowo przywrócił król August II w 1724 roku. Po szlachetnym rodzie Lanckorońskich Oleśnicę odziedziczyli Kalinowscy. W 1854 roku kolejny pożar zniszczył dorobek mieszkańców. Szczytem upadku miasta było odebranie mu mocą ukazu carskiego praw miejskich w 1869 roku w ramach represji jakie miały miejsce po upadku Powstania Styczniowego. Ostatnimi właścicielami Oleśnicy byli Zaborowscy, którzy w 1911 roku, jako wotum oddania kościołowi, postawili w rynku figurkę N.M.P. na stożkowym postumencie. Liczne pożary jakie nawiedzały Oleśnicę na przełomie XIX i XX wieku oraz słabe gleby uniemożliwiające uzyskanie znaczniejszych wpływów z produkcji rolnej były przyczyną rozwoju murarstwa. Dziś Oleśnica słynie z tego, że mieszkają tu najlepsi budowniczowie obiektów sakralnych. Murarze oleśniccy spejalizują się w wykonywaniu robót ogólnobudowlanych i elewacyjnych realizując kontrakty w kraju i za granicą.

Bajka o smoku z Oleśnicy

Za rzekami, dolinami
W nadnidziańskich okolicach
Był gród słynny murarzami
A zwał się on Oleśnica

Lech nim rządził - pan bogaty
Co z starostą Romualdem
Przed wieloma bardzo laty
Walczył razem pod Grunwaldem

Gród ten cały był drewniany
Z drewna kościół i dzwonnica
Z drewna domy, z drewna bramy
Z drewna karczma i dzwonnica

Drewnem ludzie też palili
Z drewna mieli też stodoły
Z drewna płoty tez robili
Z drewna mieli także stoły

Z drewna drewutnie i szopy
Z drewna żuraw był zrobiony
Wozy z drewna miały chłopy
Z drewna pługi, z drewna brony

Nie znalazłeś nic z kamienia
Nic nie było także z cegły
Żyzna była tam też ziemia
Ksiądz w łacinie bardzo biegły

Mądry medyk, kupców wiele
Mistrzów cechowych bez liku
Uczeni nauczyciele
Jeden sędzia, dwóch ławników

Wszystkim tam się żyło dobrze
I nikt tam nie klepał biedy
Aż nieszczęście się zdarzyło
Smok się tam pojawił kiedyś

Wadę miało to smoczysko
Że zionęło strasznie ogniem
Najpierw spłonęło grodzisko
Kościół zmienił się w pochodnię

Smok się nażarł siarki bowiem
Co w Grzybowie zalegała
I miał tylko zianie w głowie
Płonie okolica cała

Na nic zdały się sikawki
Na nic beczki pełne wody
Bo smok zanim dostał czkawki
Czynił wciąż ogniste gody

Smok żarłoczny nie był wcale
Nie jadł ludzi, gardził zwierzem
Tylko ogniem ział wytrwale
Na nic zdały się pacierze

Na nic zdały się też próby
Zabicia owego stwora
Ział wciąż ogniem potwór gruby
I to była wszystkich zmora

Zebrała się więc starszyzna
I obmyśla koncept nowy
Pali nam się ojcowizna
Nie ma już domów połowy

Skoro smok tak lubi zianie
Może by poprosić gada
I dać mu jakieś zadanie
- Starszy Maciej podpowiada

Zbudowali piec hutniczy
By smokowi dać zajęcie
Ten z radości parska, kwiczy
Wreszcie spokój z zianiem będzie

Ustały pożary w mieście
Dobrą robi smok robotę
Mają ludzie spokój wreszcie
I porządek jest z powrotem

Tak się smok wprawił w tej pracy
Tak w tej hucie się rozdmuchał
Że szybko swe siły stracił
I wyzionął wkrótce ducha

By uchronić Oleśnicę
Przed skutkami ogni wszelkich
Lech dał wici w okolicę
I rozpoczął nabór wielki

Wszystkich cieśli i murarzy
Zaczął do miasteczka spraszać
Także zdunów i tynkarzy
I wnet się zaczęła praca

Teraz wszystko jest z kamienia
Wszystko z cegły jest czerwonej
Drewno w mur się już zamienia
Dzieło budowy skończone

Odtąd Oleśnica słynie
Z najlepszych w Polsce murarzy
Nie masz z drewna nic dziś w gminie
Pożar już się tam nie zdarzy

Piękna to jest okolica
Budynki najwyższej klasy
A w herbie ma Oleśnica
„Dębno" herb już po wsze czasy

do góry strony